Podatek liniowy

4 kwietnia 2007 Wyłączono przez Zbigniew Mogiła

Kontynuując wątek podatków chciałbym skoncentrować się w niniejszym artykule na koncepcji podatku liniowego. Jest to bowiem kategoria ekonomiczna budząca wiele kontrowersji i polemik. Nazwa podatek liniowy często stosowana jest zamiennie z określeniem podatek płaski, co nie jest uprawnionym posunięciem. W podatku płaskim – w odróżnieniu od liniowego – występuje kwota wolna od opodatkowania stwarzająca pewną progresję. Co przemawia za podatkiem liniowym jako czynnikiem oddziałującym pozytywnie na wzrost gospodarczy kraju? Jaka powinna być wysokość owej daniny?

Po pierwsze, podatek liniowy pozwala realizować koncepcję sprawiedliwości społecznej na poziomie wydatków budżetowych a nie dochodów obywateli i firm. Rzecz polega na tym, iż osoby poszkodowane przez los wspomagane są przez państwo dzięki redystrybucyjnej roli budżetu. Jednocześnie obywatele (przedsiębiorstwa) o wyższych uposażeniach (dochodach) nie są „karani” – poprzez progresję podatkową – za swoją wiedzę, umiejętności, pracowitość, innowacyjność, wyższą wydajność itp., co nie podcina im skrzydeł do dalszych działań.

Po drugie, podatek liniowy ogranicza biurokrację. Z tym faktem z kolei wiąże się zmniejszenie kosztów funkcjonowania aparatu skarbowego, czyli zmniejszenie wydatków budżetowych. Poza tym redukcji ulegają koszty firm (a także osób prywatnych) związane z rozliczaniem podatków w skomplikowanym, pełnym ulg i wyjątków systemie progresywnym. Jak łatwo się domyślić, transparentny i prosty system podatkowy stanowi znaczący bodziec do powstawania nowych inwestycji, w tym zagranicznych. Potwierdzają to liczne ankiety przeprowadzane wśród przedsiębiorców. Rozliczenie staje się nieskomplikowaną, krótką procedurą. Niewątpliwie najbardziej poszkodowaną grupą na skutek wprowadzenia klarownego systemu podatkowego stają się doradcy podatkowi.

Po trzecie, implementacja podatku liniowego wiąże się zazwyczaj z redukcją obciążeń fiskalnych – przynajmniej dla części społeczeństwa – co hamuje rozwój szarej strefy, a także ogranicza bezrobocie.

Aby zoptymalizować wpływ podatku liniowego na gospodarkę państwa, należy ustanowić jego stawkę na poziomie równym lub niższym od dotychczasowej efektywnej stawki dla osób (względnie firm) znajdujących się w pierwszym progu podatkowym. Jeżeli tak nie jest to trzeba czasowo zmodyfikować system o ulgi, które zrekompensują uboższej części społeczeństwa spadek siły nabywczej. Biorąc pod uwagę fakt, iż w Polsce 95 % obywateli „wpada” w pierwszy próg podatkowy można wyobrazić sobie, jakie negatywne konsekwencje miałoby ustanowienie podatku liniowego np. na poziomie 22 % (przy stawce efektywnej w granicach 13-15 %). Spadek popytu konsumpcyjnego na pewno znalazłby odzwierciedlenie w niższym wzroście gospodarczym naszego kraju.

READ  Podatek liniowy - polemika z Piotrem Kuczyńskim

Podatek liniowy jest konstrukcją godną uwagi. Nie należy przeceniać jego wpływu na wzrost gospodarczy kraju, aczkolwiek warto uwzględnić wiele pozytywnych walorów, które bez wątpienia posiada. Trzeba wspomnieć także o bardzo ważnym warunku wprowadzenia relatywnie niskiego podatku liniowego – mianowicie o stosunkowo niewysokim poziomie wydatków publicznych. Przykładowo, wprowadzenie w Polsce podatku liniowego na poziomie 12 % – ceteris paribus – przy uwzględnieniu faktu, że prawie 50 % wpływów z podatku dochodowego pochodzi od osób z II i III progu podatkowego, oznaczałoby nieuniknioną katastrofę finansów publicznych. Powinno się więc podkreślić jeszcze raz, iż obniżeniu podatków towarzyszyć musi redukcja wydatków budżetowych.