Delokalizacja inwestycji w UE

9 lipca 2007 Wyłączono przez Zbigniew Mogiła

Opublikowany niedawno raport Ernst & Young European Attractiveness Survey 2007 po raz kolejny wskazał Polskę jako stosunkowo atrakcyjną lokalizację dla inwestycji bezpośrednich. Fakt ten może budzić zmartwienie wielu zachodnich polityków obawiających się exodusu firm z tzw. „starej” UE do nowych krajów członkowskich. Relatywnie niski koszt siły roboczej w Europie Środkowo-Wschodniej jest z całą pewnością istotnym czynnikiem mogącym skłonić korporacje międzynarodowe do przemieszczania swojej działalności w kierunku tej części kontynentu. Czy proces delokalizacji zachodzący w UE jest dominującym postępowaniem przedsiębiorstw zmierzających do poprawy efektywności ekonomicznej? Do odpowiedzi na tak postawione pytanie przybliża nas analiza danych gromadzonych przez European Restructuring Monitor.

Dane zawarte w European Restructuring Monitor dotyczą procesów restrukturyzacyjnych firm zlokalizowanych w Europie i ich wpływu na poziom zatrudnienia. Materiał badawczy uzyskiwany jest na podstawie informacji prasowych z państw UE-27 oraz Norwegii. Wśród 6338 działań o charakterze restrukturyzacyjnym zaanonsowanych od początku 2002 r. wyodrębniono: wewnętrzną restrukturyzację, ekspansję gospodarczą, bankructwo/zamknięcie przedsiębiorstwa (dezinwestycja), delokalizację, M&A, a także outsourcing. W sposób obrazowy wspomniany podział prezentuje poniższy wykres.

Źródło: European Restructuring Monitor.

Na podstawie zaprezentowanych danych można stwierdzić, że restrukturyzacja przedsiębiorstwa w postaci delokalizacji– czyli zjawiska przesunięcia inwestycji bezpośrednich w skali międzynarodowej – nie ma dominującego charakteru. Forma ta uplasowała się na czwartym miejscu (po wewnętrznej restrukturyzacji, ekspansji i zamknięciu przedsiębiorstwa) wśród różnych metod przeobrażania firm. Udział delokalizacji w ogóle zapowiedzianych operacji (6,14%) koresponduje z planowaną w związku z tym redukcją miejsc pracy (5,56% całkowitej redukcji). O efekcie przesunięcia inwestycji bezpośrednich- w dłuższej perspektywie czasowej- mogą świadczyć również bankructwa/dezinwestycje (15,48 % przypadków) oraz przedsięwzięcia o charakterze fuzji i przejęć (3,25 %). Delokalizacje (np. w postaci M&A) mogą być bowiem zaanonsowane dopiero po pewnym czasie od wycofania kapitału z danego państwa. Taki rozwój sytuacji ma jednak charakter hipotetyczny

Rozpatrując bardziej szczegółowo działania delokalizacyjne przedsiębiorstw usytuowanych w UE warto wspomnieć o ich strukturze geograficznej. Najwięcej tego typu operacji dokonywane było lub będzie – zgodnie z deklaracjami- w przypadku firm pochodzących z Wielkiej Brytanii (21,34% przypadków delokalizacji), Francji (15,42%), Niemiec (8,48%), Szwecji (6,68 %), Finlandii (6,68 %) oraz Irlandii (7,56 %) Na przeciwnym biegunie znajdują się przedsiębiorstwa z Estonii (0,26%), Litwy (0,26%) oraz Luksemburga (0,26%).

Zawarte w European Restructuring Monitor dane ze względu na swój „prasowy” charakter nie ukazują pełnego obrazu działań o charakterze restrukturyzacyjnym. Należy jednakże zauważyć, że stosunkowo niewielka skala procesu delokalizacji potwierdzana jest także w innych publikacjach. I tak oto w raporcie powstałym na zlecenie Komisji Europejskiej stwierdza się:

(…) relocation of economic activities is normally much smaller relative to the overall economy and the daily changes going on there, than one would think when looking at absolute numbers. For instance, it is estimated that over the next 15 years, 60,000 jobs will be transferred from the United States abroad every quarter. At the same time, however, the United States is at present losing and creating 7 million jobs every three months. Seen in this way, relocation represents only 1% of the turnover of jobs in the US. In France, Germany and Italy, the phenomenon is even less significant.

A także:

Although relocation is a relatively nascent phenomenon in France, accounting for only 4% of total job losses between 2002 and 2004, it is already having major political repercussions.

Zgodnie z cytowanym opracowaniem rozmiary przenoszenia inwestycji w odniesieniu do całokształtu procesów gospodarczych zachodzących w poszczególnych krajach nie są imponujące. Świadczy o tym m.in. udział zlikwidowanych miejsc pracy w wyniku delokalizacji w całkowitej liczbie utraconych etatów (przykładowo we Francji 4% w latach 2002-2004).

Autorzy innej analizy-koncentrującej się na relacji „stare-nowe” państwa członkowskie UE- konstatują, iż udział krajów EŚW w skumulowanej wartości wypływających z UE-15 BIZ oscyluje wokół 3%. Przy czym mniej niż 1% inwestycji może być tutaj rezultatem procesów delokalizacyjnych:

(…) of total end 2003 EU-15 outward FDI stock in the amount of USD 4,036 bill. only USD 133 bill. or 3.3% was located in NMS-8, (…), Manufacturing sector, which is the relevant one for the relocation issue absorbed only about 37.0% of NMS-8 inward FDI stock. (…)Taking into account that only a part of this is related to efficiency seeking FDI, the conclusion is that less than 1% of EU-15 outward FDI is potentially related to relocation to NMS-8.

Brak wyraźnego przesunięcia strumieni BIZ w kierunku nowych państw członkowskich (w tym inwestycji będących konsekwencją delokalizacji) pokazują dane UNCTAD. Wynika z nich, że integracja EŚW z UE nie spowodowała ani w końcu lat 90. XX w., ani w okresie późniejszym zwiększenia się udziału napływu BIZ do EŚW w całkowitym napływie BIZ do UE-15. Mieliśmy tu wręcz do czynienia z regresem z 10,6 % w 1995 r. do 3,5 % w 2003 r.

Wniosek płynący z zaprezentowanych danych można zawrzeć w stwierdzeniu, iż skala procesów delokalizacyjnych zachodzących w Unii Europejskiej jest częstokroć wyolbrzymiana. Przenoszenie działalności gospodarczej-w szczególności ze starych do nowych państw UE- wprawdzie przybiera na sile, aczkolwiek z całą pewnością nie odgrywa dominującej roli w przepływach inwestycji bezpośrednich. Demonizowanie tego zjawiska ma zatem bardziej charakter polityczny niż ekonomiczny.